Zacznę od tego, że swojego czasu uwielbiałam tego autora. Potrafiłam “Łyknąć” jego książkę w jedną noc. Nie zapomnę tej ekscytacji. Nie byłam w stanie przestać czytać ponieważ koniecznie chciałam się dowiedzieć, co będzie dalej.
Przemęczyłam. Ok, sama chciałam. Sięgnęłam na półkę i zdjęłam właśnie tą książkę. Ma żółtą okładkę i jest taka radosna. Wiedziałam, po przeczytaniu fragmentu, że będzie to lektura łatwa i przyjemna. Hm… w pewnym sensie była, ale jak na ironię czytałam ją dwa razy dłużej, niż taką książkę, która byłaby naprawdę ciężka niczym ołów. Read more
Przyznaję się od razu, że sięgnęłam po tą książkę tylko dlatego, że zobaczyłam na okładce nazwisko Mendoza. Read more
Ciężko było. Przyznam, że w momencie, kiedy brałam tą książkę do ręki doskonale wiedziałam, że będzie to o tym, co tygrysy lubią najbardziej. Emocje, zjazdy, depresje, ciężkie przeżycia, śmierć. Wszystko namalowane grubymi kreskami i podkreślone flamastrem. Bardzo dobra proza pod względem umiejętności przedstawiania tego, co w ludzkiej duszy piszczy. Read more
Jeżeli chodzi o książkę, którą czytałoby się łatwo i przyjemnie to akurat ten tytuł mogę zarekomendować z pełną odpowiedzialnością. Lekka konstrukcja, interesujące porównania, ciekawa fabuła. Read more
statuetki